Kontakt
QCY to marka, która przyzwyczaiła nas do „poprawnych” słuchawek za grosze. Jednak model MeloBuds N70 (HT18) to ich próba wejścia do wyższej ligi. Zastosowano tu technologię MEMS (mikro-głośniki krzemowe), która do tej pory była zarezerwowana dla słuchawek za 500-1000 zł. Czy to faktycznie słychać, czy to tylko kolejna naklejka na pudełku?
Na końcu tego artykułu wrzuciłem link do aktualnej promocji – sprawdź go, zanim przejdziesz do koszyka.
Moje pierwsze wrażenia i „co jest w środku”
Pudełko jest standardowe, ale zawartość zaskakuje hojnością: dostajemy aż 6 par gumek w różnych rozmiarach. To ważne, bo N70 mają specyficzny kształt i odpowiednie uszczelnienie jest kluczowe dla działania ANC.
Samo etui jest matowe, całkiem zgrabne, ale ma jedną, irytującą wadę: słuchawki są osadzone bardzo głęboko. Jeśli masz większe palce lub wilgotne dłonie, wyjęcie ich z magnesów bywa walką. Wykonanie samych słuchawek jest o klasę wyższe niż w starszych modelach QCY – plastik nie sprawia wrażenia wydmuszki, a spasowanie elementów jest wzorowe.
Jak to działa w praktyce?
To, co wyróżnia N70, to system dwóch przetworników: klasyczny dynamiczny (zapewniający bas) oraz nowatorski tweeter MEMS od USound (odpowiedzialny za wysokie tony).
- Dźwięk (LDAC + MEMS): Jeśli Twój telefon obsługuje kodek LDAC, przygotuj się na szok. Wysokie tony są niesamowicie czyste i separacja instrumentów stoi na poziomie, którego nie spodziewałbyś się po słuchawkach za 160 zł. Zauważyłem jednak, że fabryczne strojenie jest dość „ostre” – góra potrafi zakuć w uszy. Konieczna jest wizyta w aplikacji QCY i lekkie skorygowanie equalizera.
- ANC (Redukcja hałasu): Producent deklaruje -56 dB. W praktyce? To jedno z najlepszych ANC w tej półce cenowej. Dobrze radzi sobie z buczeniem silnika w autobusie, ale – co rzadkie – całkiem nieźle wycina też ludzki gwar. Nie jest to poziom Sony XM5, ale za tę cenę to absolutny top.
- Bateria i Ładowanie: 50 godzin łącznego czasu pracy to wynik, który pozwala zapomnieć o ładowarce na tydzień. Co więcej, etui obsługuje ładowanie bezprzewodowe, co w budżecie poniżej 200 zł jest rzadkością.
Tabela parametrów technicznych
| Cecha | Specyfikacja |
| Przetworniki | DualCore: Dynamiczny + MEMS (USound) |
| Kodeki | LDAC, AAC, SBC |
| Bluetooth | 6.0 (Stabilne połączenie multipoint) |
| Redukcja szumów | Hybrydowe ANC do -56 dB |
| Czas pracy | 10h (bez ANC) / 7h (z ANC) |
| Ładowanie | USB-C + Bezprzewodowe (Qi) |
| Wodoodporność | IPX5 (odporne na pot i deszcz) |
Co o produkcie mówią inni? (Analiza opinii)
Przekopałem Reddit i fora audiofilskie. Oto główne wnioski:
- Zalety: Użytkownicy są zachwyceni detalicznością dźwięku. Wiele osób przesiada się na nie z droższych modeli Samsunga czy OnePlus, twierdząc, że N70 grają „szerzej”. Chwalony jest też tryb Multipoint – słuchawki płynnie przełączają się między laptopem a telefonem.
- Wady: Największym problemem jest stabilność LDAC w zatłoczonych miejscach (np. na dworcu) – dźwięk potrafi na moment chrupnąć. Niektórzy skarżą się też na „metaliczny” nalot wysokich tonów, dopóki nie pobawią się ustawieniami EQ.
Werdykt: Dla kogo to jest, a kto powinien odpuścić?
QCY MeloBuds N70 to obecnie najbardziej zaawansowane technicznie tanie słuchawki na rynku. To produkt dla świadomego użytkownika, który wie, jak odpalić LDAC i ustawić korektor.
Kup je, jeśli:
- Szukasz najwyższej jakości dźwięku w budżecie do 200 zł.
- Chcesz sprawdzić, jak brzmi technologia MEMS bez wydawania fortuny.
- Potrzebujesz ładowania bezprzewodowego i solidnego ANC do biura.
Odpuść sobie, jeśli:
- Nie cierpisz instalowania aplikacji do słuchawek (bez EQ mogą być zbyt ostre).
- Masz bardzo małe palce i brak cierpliwości do głębokiego etui.
Cena i dostępność
Słuchawki kosztują obecnie ok. 167 zł, co jest ceną wręcz absurdalnie niską jak na specyfikację obejmującą MEMS, LDAC i Bluetooth 6.0.







